Temat: Motoryzacja

🕓 02.08.2019
📂 Tech
👁 169
🗨
Genewa Motor Show 2016. 5 nowości, które musisz znać  Tech

  • Duży ruch przy autosalonach. Te marki wybierano najczęściej
  • Zmiany w egzaminach na prawo jazdy. Jest propozycja ministerstwa
  • GDDKiA zrywa umowy z Włochami. Mieli budować fragmenty A1 i S3
  • Surowe kary zbyt cofanie licznika. Prezydent podpisał ustawę
  • Z Trójmiasta do granicy z Czechami przy pięć godzin. Jest porozumienie na ostatni odcinek A1

Największe w tejże części świata motoryzacyjne zdarzenie już za nami. 86. wystawa Genewa International Serce Show przyniosła kilka doskonałych modeli, które wkrótce pojawią się na naszych drogach. Prezentujemy pięć najciekawszych premiery z tego święta fanów aut.

Przez niedaleko dwa tygodnie motoryzacyjnej fiesty pokazano ponad 90 debiutów światowych i blisko trzydzieści europejskich. Tych bardziej jak i również mniej ciekawych.

1. "Cesarz dróg"

Bugatti Chiron - ta premiera była wyczekiwana od dawna. Wóz budzi ciekawość ze względu na cenę i parametry. Ale chyba najwięcej testowań dotyczących nowego auta wraz ze stajni francuskiego producenta, pojawiało się w związku z tym, czy dorówna swemu poprzednikowi. A Veyron zawiesił poprzeczkę wysoko.

Brytyjczycy chcą być liderami. Autonomiczne auta wyjadą dzięki drogi za 4 czasy

Wydaje się jednak, hdy Chiron stanął na wysokości zadania. Jego 1500 KILOMETRÓW, 1600 Nm maksymalnego chwili obrotowego oraz mniej aniżeli 2, 5 sekundy do odwiedzenia pierwszej setki, deklasuje odrzucić tylko Veyrona ale i pełną resztę świata motoryzacji. O prędkość maksymalną, zostawiającą przy tyle bolidy Formuły 1-wszą, zadba 8 litrowy jak i również 16 cylindrowy silnik w układzie W. Auto ważące bez 5 kilogramów dwóch tony, rozpędzi się do 200 km/h w mało ponad 6 sekund, a 300 km/h "pęknie" w tej chwili po 13 z małym hakiem. Prędkość maksymalna jest elektronicznie ograniczona do 440 kilku km/h w trosce o opony, które celowo dla Chirona zaprojektowała przedsiębiorstwo Michelin. Komplet ogumienia dla nowego bolidu ma pociągać koszty prawie tyle, co dwa egzemplarze samochodu roku 2016 w podstawowej wersji. O ile szczęśliwemu właścicielowi Chirona nadeszło do głowy przetestować V max nowego nabytku, musi pamiętać, żeby nie udawać się w podróż z prędkością powyżej czterysta km/h zbyt długo. Opony warte 100 tys. złotych zetrą się po kilku minutach takiej jazdy.

Jednak biorąc pod uwagę cenę samochodu, opony dla Chirona i tak kosztują zaledwie 1 proc. jego ceny. Komplet średniej klasy opon do Opla Astry V kosztuje ok 2 tys. zł, czyli już cztery proc. ceny auta.

500 egzemplarzy nowego pogromcy dróg ma zostać zrobione w partiach po setka rocznie. Cena jednego wówczas około 10 mln złotych.

2. Coś dla Bonda

Źródło: materiały prasowe GTC4Lusso

Inną ciekawą premierą było auto, którym zapewne jeździłby James Bond, gdyby był Włochem. Gdyby Al Capone, prowadził swoją działalność w dzisiejszych czasach, pewnie wybrałby ten samochód. Mowa o Ferrari GTC4 Lusso.

Wizualnie, samochód nazywany przez niektórych następcą typu FF, jest połączeniem elegancji zamkniętej w nadwoziu wariantu shooting-brake (będącego kanonem przy czasach amerykańskiej prohibicji) oraz futurystycznych kształtów rodem spośród komiksów Marvel'a.

Mechanicznie, nowy bolid z Maranello jest znacznie bardziej dookreślony. Silnik to klasyka rozmyśla technicznej producenta spod znaku czarnego rumaka i majstersztyk włoskiej inżynierii. 12-cylindrowa, wolnossąca jednostka napędowa w układzie widlastym generuje 690 KILOMETRÓW i prawie 700 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Ponad 6 litrów pojemności skokowej rozpędzi ważące 1790 kg auto do setki przy mniej niż 3, 5 sekundy. Cała ta władza trafia na wszystkie 4 koła za pośrednictwem wymyślnego przeniesienia napędu, zgoła odrębnego od klasycznych 4x4. Inżynierowie Ferrari opracowali napęd 4RM EVO, ważący połowę owego, co klasyczne układy 4WD. Dodatkową korzyścią takiego zadania jest znacznie obniżenie środeczka ciężkości. Niestety nie możemy mieć wszystkiego. Kosztem redukcji wagi i lepszej przyczepności może się okazać narowistość GTC4Lusso, o ile prowadzenie auta będzie podobne do jego poprzednika - Ferrari FF. Ulepszone systemy rozdzielające moc, potrafią przenieść do odwiedzenia 90 proc. całej energii napędowej na jedno wyłącznie, zewnętrzne koło przednie, w trakcie pokonywania ostrego zakrętu. Zupełną nowością dla Ferrari wydaje się tylna oś skrętna, która to dodatkowo ma poprawić zwrotność i prowadzenie auta w łukach.

3. Nowość z Modeny

Zalążek: materialy prasowe Maserati Levante

Pozostając w orbicie włoskich dzieł sztuki motoryzacyjnej nie sposób nie nadmienić o przełomowym dla producenta z Modeny modelu Levante.

Maserati długo broniło się przed wejściem po segment SUV i definitywnie poległo w 2016. W pierwszej kolejności podejście do uterenowionej osobówki Włosi pokazali pod nazwą Kubang już w 2003 r. na targach po Detroit. Mnóstwo było wówczas głosów o wizerunkowym samobójstwie i Maserati na dobre 8 lat odpuściło przymiarki do segmentu SUV. Trudno jednak wygrać z niemalże wszechmogącą, niewidzialną ręką sektorze, a ta od kilku lat chełpi właśnie samochody osobowo-terenowe. Żeby nie wypaść poza nawias opłacalności wytwórczości, Maserati dołączyło do najkorzystniej prosperującego rynku w Polsce. Produkcja Levante rozpoczęła się pod koniec stycznia 2016 r., dzięki czemu Włosi mogli z czystym sumieniem zaprezentować model, jako taśmowy.

Pod maską znajdziemy dobrze znany z Quatroporte silnik w wersji 350 i 450 konnej. Trzylitrowa V-ka jest podwójnie doładowana i w słabszej wersji rozpędzi do setki 2109 kg dzieła sztuki w okrągłe sześć sekund. Przy obydwu wersjach, 500 lub 560 Nm momentu obrotowego trafi na wszystkie cztery koła za pośrednictwem jedenastu stopniowej skrzyni biegów. Mocniejszy Levante, sprint do krytycznej setki zakończy w pięć, 3 sek, co okupi zapewne większym spalaniem, aniżeli podane przez producenta 10, 9 l w cyklu mieszanym. Słabsza wersja ma się zadowolić 10, siedmiu l/100 km. Dla więcej przejętych losem topniejących lodowców Maserati przewidziało jednostkę wysokoprężną o identycznej pojemności jak i również układzie cylindrów.

Levante diesel waży prawie 100 kg więcej oraz wyprodukuje 600 Nm maksymalnego momentu obrotowego i prawie 275 KM. Do setki rozpędzi się w niecałe szóstej sek i średnio skonsumuje 7, 2 litra paliwa napędowego na 100 km.

4. Kolejna perełka

Źródło: mat. prasowe Infiniti Q60

Kolejna perełka z Genewy sporządzana jest na innym kontynencie, należy do zupełnie odmiennego segmentu, a jedyne co łączy ją z Levante, to 3 litrowy napęd w układzie V na temat 60 stopniach rozchylenia rzędów. Wielu producentów ma swoje segmenty samochodów premium. Toyota jest dumna z Lexusa, Honda z Acury, Mercedes z przejętego 10 latek temu AMG. Z kolei Nissan szczyci się Infiniti. Zaś w Genewie pokazał, że faktycznie ma czym.

Zaprezentował m. in. wzór Q60 o linii nadwozia wyrażającej charakter auta, innymi słowy połączenie mocy i elegancji. Sylwetka auta nawiązuje do dobrze wykształconych mięśni, zachowując jednocześnie smukłą i zgrabną sylwetkę. Jak przystało w sportowe Coupe, mocy jemu nie brakuje. W palecie znajdziemy 3 wersje silnikowe. Najmocniejsza, przy 6400 obr/min, wyprodukuje 405 KM. Słabsza 305. Maksymalny moment obrotowy, odpowiednio 475 i 400 Nm, dostępny jest, jak na V-kę przystało, szeroko obrotów (1600 - 5200). Nie trudno się domyślić, że 100 koni więcej w niemalże identycznej struktur, udało się osiągnąć dzięki różnicy w doładowaniu. Aczkolwiek nie w ordynarnym podniesieniu ciśnienia należy szukać podstawy. Za 30 proc. większą ilość wiadomości mocy odpowiada optyczny czujnik prędkości obrotowej turbo sprężarki, za sprawą którego możliwe stało się osiągnięcie wysokich wartości, nawet 240 000 obr. /min. Jak zapowiada producent, za pomocą takimi prędkościom i zoptymalizowanej geometrii łopatek udało się znacznie zminimalizować tzw. turbodziurę przy jednoczesnej poprawie skuteczności paliwowej.

W osiem minut z Bratysławy do Wiednia. Futurystyczny Hyperloop wkracza do Świata

Jako ciekawostkę warto wspomnieć, hdy do regulacji temperatury powietrza doładowania, zastosowano układ schładzania cieczą. Dzięki lepszej zamianie cieplnej intercoolera, możliwe wydaje się być wtłoczenie większych ilości atmosofery ziemskiej, przy jednoczesnym zachowaniu odpowiedniej temperatury, a co za tym idzie, gęstości powietrza. Efektem końcowym tego rodzaju rozwiązań jest bardziej płynny dostęp do większej mocy i momentu obrotowego.

Trzecia opcja silnikowa to wysokoprężny, prawdopodobnie oszczędny, dwulitrowy jak i również 208-konny motor.

Q60 ma być wyposażone w układ kierowniczy nowej generacji - tzw. Direct Adaptive Steering, który będzie zapewniał doskonałe czucie kierownicy i pełną gamę informacji zwrotnych z drogi.

Nie znamy jeszcze dokładnych danych dotyczących przyspieszenia, spalania i innych drogowych parametrów. Dzięki tę chwilę nowe sportowe coupe od Infiniti wydaje się być w toku intensywnych egzaminów i procedur homologacyjnych. Pierwsze egzemplarze trafią do testów drogowych w czerwcu tegoż roku. Do klientów po październiku.

5. Wkracza innowacja

Źródło: teslamotors. com Tak wygląda oryginalny samochód Tesli Motors a mianowicie Model X

Napędy hybrydowe i elektryczne stają się coraz bardziej obecne po motoryzacji dnia codziennego. Podczas gdy w dowolnej części świata zapytać o samochód wraz z takim napędem, prawdopodobnie wymieni Teslę na pierwszym obszarze.

Powołana do życia w 2003 roku przedsiębiorstwo od początku swojego bycia stawiała sobie za główny cel, by dowieźć samochodu elektryczne pod strzechy. Jak i również chociaż wysokie ceny do niej modeli w dalszym ciągu stoją temu na ulicy, to wciąż rosnące cyfry sprzedaży świadczą, że Tesla zmierza prosto do zamiarze.

W nowym Modelu X, kalifornijskiego wytwórcy, stanowiska jest pod dostatkiem. Producent podaje, że wnętrze w trzech rzędach siedzeń wygodnie przyjmie "7 osób + rzeczy". Wygodny dostęp do środka zapewniają otwierane do góry drzwi. Dzięki zamontowanym w nich sześciu czujnikom, całkowity zakres ruchu możliwy jest nawet na zatłoczonym parkingu, w miejscu między wąsko zaparkowanymi samochodami. Wystarczy tylko 30, 5 cm od momentu stojącego równolegle auta, by swobodnie podnieść skrzydła jak i również uzyskać dostęp do obszernego wnętrza.

Chowana kierownica, wyświetlacz na całkowitą szybę. Tak ma wypatrywać samochód przyszłości

Aerodynamiczne kształty pomagają osiągnąć przyzwoity obszar u przedstawiciela napędu, wciąż przegrywającego w tej sprawy z silnikami spalinowymi. Za sprawą współczynnikowi oporu powietrza rzędu 0, 24 Cx (gdzie płaska ściana ma cena 1, 5 a samoloty między 0, 03 zaś 0, 05), Model X plasuje się w czołówce aut. Niewielkie straty dyspozycji, powodowane o 20 proc. lepszymi parametrami aerodynamicznymi, aniżeli następny w tej konkurencji SUV, pozwalają nowej Tesli przejechać nawet 413 km na jednym ładowaniu. Skoro już przy źródle energii jesteśmy, warto wspomnieć, że zamocowane w podłodze akumulatory nie tylko zaopatrują silniki oraz instalację elektryczną przy prąd, ale też obniżają środek ciężkości, dzięki dlaczego prawdopodobieństwo dachowania Modelu X jest dwukrotnie mniejsze, aniżeli w jakimkolwiek innym SUV-ie. Dodatkową funkcją akumulatorów wydaje się być wzmocnienie konstrukcji na uderzenia boczne. Własne próby zderzeniowe Tesli dały najwyższe rezultaty w każdej z badanych kategorii. To pierwszy SUV, któremu powiodło się osiągnąć maks. punktację. Z niecierpliwością oczekujemy na crashtesty w zrealizowaniu Euro NCAP, trochę bliższe sercu mieszkańca Starego Kontynentu i znacznie bardziej gwoli niego zrozumiałe.

Nie bez powodu producent ośmiela się nazywać swojego elektrycznego SUV-a najszybszym autem w segmencie. W najmocniejszej wersji P90D współpracujące ze sobą 2 silniki, zamontowane po jednym na każdej osi, zapewniają łącznie aż 771 KILOMETRÓW. Przedni motor dostarcza 193 kW (262 KM) dyspozycji, tylni aż 375 kW (509 KM). Razem umieją rozpędzić prawie 2, pięć tony elektroniki i aluminiowego nadwozia do imponującej, jak na SUV-a, prędkości maksymalnej prawie 250 km/h. Sprint 0-100 km/h zajmuje Modelowi X niewiele ponad trzy, 2 s.

Każde hamowanie doładowuje 90-cio bądź 70 kWh akumulatory. Zbyt wszystko to z rękojmią na 4 lata lub 50 000 mil i 8 lat na akumulatory z napędem, trzeba dużo zapłacić. Podstawowa wersja to wydatek rzędu 135 000 USD. Za topową zapłacimy 144 000 USD. Duże koszty zakupu będą się jednak zwracać z każdym przejechanym kilometrem. A koszt Modelu X w porównaniu do kolejnego najszybszego SUV-a wcale nie jest ta wysoka. Bentley Bentayga kosztuje od 130 000 funtów wzwyż i do tysiące rozpędzi się w niedużo ponad 4 sek. Analizując koszty przejechania 24 000 km, Brytyjczyk wypada blado przy elektrycznym konkurencie. Ten pierwszy, wg danych wytwórcy w cyklu mieszanym spali 13, 1 l/100km i dystans 2000 km miesięcznie będzie jego właściciela w Polsce kosztował 1061 zł, jakie możliwości rocznie da wynik 12 733 tys. zł, o ile nie będzie jeździł wyłącznie po mieście. Gdyby faktycznie było, roczny koszt paliwa to już 18 468 zł.

Właściciel "tankujący" Model X w RWE, przy cenie pół złotego za kilowatogodzinę, przejedzie ten sam dystans za 6 880 zł. Nawet jeśliby poruszał się w wyłącznie w cyklu miejskim.

Co z tankowaniem?

Problemem dla właściciela oryginalnej Tesli w Polsce być może się okazać czas ładowania takiego auta. Cykl zupełnego nabicia baterii to kilka godzin. W tych realiach mieszkańcowi Krakowa trudno sobie wyobrazić podróż Modelem X nad nasze polskie zatrzęsienie. Tesla znalazła na to sposób. Tzw. Supercharger, to stacja ładowania, która kilkunastokrotnie skraca czas ładowania. Na rzecz porównania, po półgodzinnym ładowaniu w klasycznej stacji wraz z prądem o 30 amperach natężenia, Model X przejedzie 16 km. W systemów o 40A natężenia już 22, 5 km. Supercharger, w tym samym okresie, naładuje akumulatory na 273, 5 kilometra.

Autor: LinaLaPina
Kategoria
Top Aktualności Komentarze
Gazprom zmniejszył o 20 proc. dostawy gazu do Polski
Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej poinformował, że między godziną 22. 00 po czwartek 30 czerwca, a godziną 14. 00 jednej lipca nastąpiło nieoczekiwanie obniżenie dostaw gazu z kierunku…...
Gaz z Rosji w Naszym narodzie, minister Waszczykowski w USA o końcu kontraktu  Surowce
300 plus w nowej odsłonie. "Większa pewność co do jego ciągłego funkcjonowania" Rząd wycofał się z kontrowersyjnego pomysłu. Będzie inna propozycja Cztery śmigłowce za więcej niż 1, 6 miliarda. "Wzmocnią znacząco…...
Gadu-Gadu - Sare kupi jak i również rozwinie komunikator
Gadu-Gadu, kultowy komunikator założony w sierpniu 2000 roku, będzie mieć nowego posiadacza. Zainteresowana kupnem i wzrostem jest Sare, spółka notowana na GPW. Cena umowy opiewa na 2, 2 mln zł.…...
FT: Polska chce dla własnej osoby większej roli w EBI  Ze świata
Sekretarz energii USA chwali Polskę. "Podjęła porządną decyzję" Koniec gorszych towarów dla Polaków? "Podejrzewam, iż niewiele się zmieni" Tani jak Polak. Eurostat porównał koszty pracy w Unii Unia szykuje rewolucję przy przepisach.…...
Francuzi protestują przeciwko reformie prawa pracy  Ze świata
Do starć z policją doszło w czwartek w trakcie kolejnych demonstracji francuskich studentów wspieranych przez związkowców przeciwko forsowanej przez rząd reformie prawa pracy. W Paryżu zatrzymano co najmniej kilkanaście osób, które atakowały…...
Francja i Niemcy podpisały nieznany traktat o współpracy
Kanclerz Angela Merkel i prezydent Emmanuel Macron podpisali w Akwizgranie nowy traktat o współpracy pomiędzy Niemcami i Francją. Dokument zapowiada pogłębienie relacji w zakresie polityki zagranicznej, obrony, ochrony i rozwoju, a równocześnie…...
FlixBus z nową siatką scaleń w 2018 roku
Już ok. 2 mln transportowanych osób przewiózł FlixBus w I połowie 2018 roku w Polsce. Teraz nawiązał kooperację z 11 lokalnymi przewoźnikami i otrzymał ponad trzydzieści zezwoleń na przejazdy po ramach nowej…...
Firmy ubezpieczeniowe wykupują polski dług
W grudniu 2016 r. portfel obligacji skarbu państwa w firmach ubezpieczeniowych zwiększył się o szóstej, 3 mld zł. Jest to największy miesięczny przyrost przy historii. Co takiego się stało, że nagle ubezpieczyciele…...
Nie znaleziono